Jak zrobić astro foto?

Od kiedy pamiętam zawsze chciałem zrobić zdjęcie, na którym wyraźnie widoczne byłyby gwiazdy, droga mleczna, spadający meteor, albo chociaż samolot :).

Okazuje się jednak, że nie jest to wcale takie proste. Astro fotografia to najbardziej wymagająca dziedzina fotografii krajobrazowej. Wiele elementów musi się idealnie złożyć, aby zdjęcie rozgwieżdżonego nieba było udane. Potrzebujesz dobrego sprzętu, solidnego statywu, warunki pogodowe muszą być odpowiednie, a wybrane przez Ciebie miejsce odpowiednio zaciemnione. Dodatkowo musisz się wykazać sporą dozą  cierpliwości i wytrwałości – zadowalające efekty nie przyjdą od razu, często będziesz działał metodą prób i błędów. Oczywiście bez wiedzy dotyczącej odpowiednich ustawień aparatu, będzie Ci trudno zrobić dobre zdjęcie rozgwieżdżonego nieba. W tym wpisie przybliżę elementy, które składają się na sukces.

Czego będziesz potrzebował?

Lista rzeczy potrzebnych do zrobienia dobrego astro foto:

  • aparat – matryca minimum aps-c, lustrzanka lub bezlusterkowiec umożliwiający manualne ustawienie ekspozycji – tryb M oraz zapis zdjęć w formacie RAW. Robiąc zdjęcia gwiazd będziesz potrzebował wysokiego ISO, odpowiednio duża matryca pozwoli na zarejestrowanie zdjęcia o akceptowalnej jakości. Bez manualnego ustawienia ekspozycji, nie będziesz miał możliwości wyboru odpowiedniego czasu, przesłony i czułości. Zapis w formacie RAW umożliwi ci odpowiednie wywołanie zdjęcia, po jego wykonaniu, aby uwypuklić szczegóły zarejestrowanego obrazu.
  • szerokokątny, jasny obiektyw – na aparacie z matrycą aps-c najlepiej 18mm lub mniej na pełnej klatce 24mm lub mniej (idelnie 14mm na pełnej klatce). Oczywiście możesz robić zdjęcia nocnego nieba również pięćdziesiątką, jednak ze względu na węższy kąt takiego obiektywu Twoje zdjęcie będzie prezentowało jedynie ograniczony wycinek nieba i nie będzie tak efektowne jak to wykonanie obiektywem szerokokątnym.
  • Dodatkowo, im dłuższa ogniskowa, tym krótszy możliwy czas naświetlania bez poruszenia gwiazd, które wynika z ruchu obrotowego ziemi – o tym za chwilę.
  • Jeśli chodzi o światło – czyli minimalną wartość f, jaka charakteryzuje Twój obiektyw – im mniej tym lepiej. Generalnie dobry obiektyw do rejestrowania rozgwieżdżonego nieba nie powinien mieć większej przysłony niż f2.8, co nie znaczy że nie uda się zrobić dobrego zdjęcia nocnego nieba obiektywem o przysłonie f3.5 lub f4.
  • statyw – niestety będziesz potrzebował solidnego, “atomowego” statywu. Tani sprzęt z “biedry” za rogiem prawdopodobnie będzie się trząsł jak galareta, powodując niekorzystne rozmycie. Ma to ogromne znaczenie, szczególnie przy dłuższym czasie naświetlania. Im cięższym aparatem fotografujesz, tym ważniejsze, aby Twój statyw był solidny i stabilny. W moim wypadku, po zmianie aparatu na cięższy, mój wcześniejszy statyw przestał spełniać swoje zadanie.
  • Jest prosty sposób na sprawdzenie ile wart jest twój statyw:
  • Rozstawiasz statyw, umieszczasz na nim aparat, ustawiasz obiektyw na maksymalną ogniskową – np 105mm, kierujesz go na jakiś obiekt w oddali, włączasz live view – czyli podgląd zdjęcia na wyświetlaczu “na żywo”, naciskasz kilka razy plus, aby powiększyć obraz na ekranie. Wciskasz do połowy miegawkę, aby aparat złapał ostrość. Teraz dotknij lekko aparat. Statyw wpadnie w drgania, które ustaną po 1, 2, może 5 sekundach. Im szybciej ustają tym stabilniejszy statyw i tym lepiej spełni swoje zadanie podczas długich ekspozycji.
  • wężyk spustowy lub pilot – aby uniknąć poruszenia zdjęcia poprzez drgania wywołane przyciśnięciem migawki polecam zaopatrzyć się w wężyk spustowy – np. taki do Nikona lub taki do Canona. Alternatywnie można stosować opóźnienie ekspozycji – aparat czeka wtedy np. 3 sek od naciśnięcia spustu migawki na jej wyzwolenie (wykonanie zdjęcia). Ten czas powinien wystarczyć, aby ustały ewentualne drgania wywołane przez twój palec dotykający przycisku migawki.
  • czołówka – latarka, którą możesz założyć na głowę – świeci, a Twoje ręce mogą szaleć! (to mój autorski pomysł na slogan reklamowy – podaj dalej jesli znasz kogoś z branży 😉 ). Zdecydowanie ułatwi Ci dotarcie do miejsca, w którym będziesz fotografować, rozstawienie statywu i aparatu w ciemności i późniejszą zmianę ustawień aparatu.
  • telefon – przyda się w awaryjnych sytuacjach, np. gdy zabłądzisz, ale przede wszystkim nieocenioną pomocą będą aplikacje pozwalające na znalezienie interesujących nas obiektów na niebie – np. drogi mlecznej jedną z takich aplikacji jest SkyView (IOS, nie wiem czy jest również na Androida). Działa tak: włączasz apkę, wyszukujesz interesujący cię obiekt – np. Milky Way, a aplikacja podpowiada Ci wskazując strzałkami na wyświetlaczu telefonu w którą stronę musisz się obrócić, aby znależć ten obiekt na niebie. Na tej podstawie będziesz wiedział w którym kierunku masz skierować obiektyw aparatu.
  • ciepłe ubranie, jedzenie i picie – fotografowanie nocnego nieba może ci zająć nawet kilka godzin – będziesz czekał na idealne warunki, na zaistnienie zjawisk, które chcesz uchwycić – np. meteoryty spalające się w atmosferze, planety, mgławice – dwie ostatnie pozycje chcesz tylko sfotografować, raczej nie będą się spalać w atmosferze :). Wykonanie dobrego zdjęcia wymaga kilku, kilkunastu prób z różnymi, często długimi czasami naświetlania. Gdy będziesz szczękał zębami z zimna i umierał z pragnienia szybko się zniechęcisz.

Wybór miejsca

Odpowiednie miejsce to połowa sukcesu, jeśli chcesz uchwycić piękne rozgwieżdżone niebo, z jak największa liczbą szczegółów. Twoim przeciwnikiem jest w tym wypadku tzw. zanieczyszczenie światłem (light pollution). Rozwój cywilizacji powoduje, że z mapy świata znikają miejsca, w których niebo jest idealnie czarne. Rozświetlone przestrzenie miejskie, drogi z ciągnącymi się szpalerami jasnych latarni powodują powstawanie łuny świetlnej, która znacznie wpływa na rozjaśnienie nieba w promieniu wielu kilometrów od źródeł światła. Im jaśniejsze niebo, tym mniej gwiazd jesteś w stanie dostrzec gołym okiem. A tym samym – tym mniej gwiazd zarejestruje Twój aparat. W miejscu z bardzo jasnym niebiem będziesz również walczył z prześwietleniem ekspozycji podczas długich czasów naświetlania.
Jak zatem znaleźć odpowiednie miejsce? Należy skorzystać ze strony lightpollutionmap.info. Jest to mapa, która prezentuje miejsca najbardziej i najmniej zanieczyszczone światłem. Poświęć chwilę na znalezienie miejsca, o najbardziej zaciemnionym niebie w miarę blisko Twojego domu. Warto za dnia odwiedzić to miejsce, żeby zaplanować nocne fotografowanie – wybrać ciekawe obiekty, które umieścisz na pierwszym planie, tak aby w nocy mieć już rozeznanie i pomysł na zdjęcie.

No właśnie – fotografując nocne niebo nie chcesz, aby było to tylko niebo. Powinieneś znaleźć coś ciekawego na pierwszym planie. Coś co spowoduje, że rozgwieżdżone niebo zyska interesujący kontekst. Może to być zarys obiektu – lasu, ciekawego domu, etc. Widziałem kiedyś świetne zdjęcie rozgwieżdżonego nieba, gdzie pierwszy plan stanowił wrak samolotu, który rozbił się na plaży, na Islandii. Samolot jest tam do dziś – można pojechać i powalczyć z tematem ;). Na zdjęciu, o którym mowa fotograf oprócz tego, że uzyskał doskonałą ekspozycję i efektowne, rozgwieżdżone niebo, dodatkowo wstawił do wraku kilka lamp błyskowych, które wyzwolił zdalnie podczas naświetlania. W efekcie wywołał imponujący efekt światła wydobywającego się z samolotu przez rozbite okna. Później szukałem wielokrotnie tego zdjęcia ale nie jestem w stanie go odnaleźć – może ktoś wie o czym mówię i podeśle linka w komentarzu? 🙂

Astro pogoda

Jest takie miejsce w Polsce, które od jakiegoś czasu planuję odwiedzić przy okazji wizyty u rodziny, aby strzelić tam kilka astro fotek. Charakteryzuje się idealnym wręcz jak na polskie warunki zaciemnieniem nieba. Niestety ilekroć jestem w pobliżu tego miejsca trafiam albo na deszczową pogodę, albo na silne zachmurzenie lub księżyc w pełni. Niestety dobre zdjęcie wymaga odpowiedniej pogody. W wypadku astro fotografii oprócz czystego nieba musisz zwrócić uwagę na odpowiednią porę nocy. Idealny będzie czas po zachodzie, gdy słońce skryje się za horyzontem na tyle, aby niebo było odpowiednio ciemne, jednocześnie przed wschodem księżyca. Warto zwrócić uwagę na aktualną fazę księżyca – księżyc w nowiu, gdy obszar księżyca zwrócony do ziemi nie jest oświetlony zagwarantuje nam odpowiednią ciemną noc i najbardziej widoczne gwiazdy.
W śledzeniu czasów wschodu i zachodu słońca, księżyca oraz aktualnej fazy księżyca pomoże Ci aplikacja o której już wspominałem w jednym z nazywa się Magic Hour i jest do pobrania stąd. (iOS) lub Exsate Golden Hour na Androida – znajdziesz ją tutaj.

Ustawienia aparatu

No dobrze, jesteś odpowiednio ubrany, lightpollutionmap.info pomogło – przybyłeś na miejsce, czołówka na głowie rozświetla otoczenie, w Sky View sprawdzasz gdzie na znajdziesz drogę mleczną lub inny gwiezdny obiekt, który będzie dziś Twoim celem. Masz już pomysł co znajdzie się na pierwszym planie Twojego wymarzonego kadru. Rozstawiasz stabilny statyw, umieszczasz na nim aparat, podłączasz wężyk spustowy i co dalej?

Walkę z ustawieniami podzielimy na trzy części:
1. ostrość, ostrość i jeszcze raz ostrość
2. kadrowanie
3. odpowiednia ekspozycja

Ostrość

Ostrość, to chyba najtrudniejszy, a zarazem ważny element całości. Zresztą nie oszukujmy się, wszystko jest ważne, każdy najdrobniejszy szczegół. Im więcej szczegółów zagra jak należy, tym lepszy będzie Twój kadr.

Najpierw musisz ustawić odpowiednią ogniskową – możliwie najszerszą, ale oczywiście zależy to od tego jak będziesz komponował pierwszy plan. Ważne, aby po ustawieniu ogniskowej i ostrości nie zmieniać już ogniskowej, gdyż spowoduje to konieczność ponownego ustawienia ostrości.

Jest kilka sposób na uzyskanie odpowiedniej ostrości:

  1. Z Wykorzystaniem autofokusa – najpierw spróbuj ustawić ostrość przy użyciu wbudowanego w aparat systemu AF. Ustawiasz autofokus na tryb pojedynczy, z jednym, centralnym punktem ostrzenia (tutaj opisałem poszczególne tryby działania systemu AF). To ważne, gdyż zwykle aparaty najsprawniej ostrzą, gdy wykorzystujesz centralny punkt ostrości. Następnie włączasz podgląd ekspozycji na ekranie – live view, kierujesz obiektyw na jasny obiekt na niebie – np. księżyc jeśli jest, lub odległą latarnię, która będzie symulować ostrzenie na nieskończoność. Wciskasz migawkę do połowy, wstrzymujesz oddech i… jeśli złapał ostrość przełączasz aparat w tryb manualnego ostrzenia (tak, aby przy kolejnym naciśnięciu migawki aparat nie zgubił ostrości). Niestety w większości przypadków będzie zbyt ciemno, aby ten sposób zadziałał.
  2. Ostrząc manualne – gdy autofokus zawiedzie, nie pozostaje Ci nic innego jak przełączenie trybu ostrzenia na manual. Tak jak poprzednio kierujesz obiektyw na jakiś jasny obiekt – może to być np. jasna gwiazda lub latarnia w oddali. Włączasz live view i powiększasz obraz plusem. Bardzo powoli obracasz pierścień ostrości na obiektywie do momentu, gdy widoczna na wyświetlaczu gwiazda będzie najbardziej wyraźna. Na początku może Ci to sprawiać trochę trudności, ale nie poddawaj się, tutaj praktyka czyni mistrza :). Po wyostrzeniu musisz pilnować, aby przez przypadek nie poruszyć pierścienia ostrości – będziesz musiał ją na nowo ustawiać.

Kadrowanie

Zastanów się nad kadrem – pomyśl co powinno się w nim znaleźć, a co zdecydowanie nie. Którą część nieba chcesz fotografować? Jaka będzie proporcja pomiędzy ziemią/ obiektami na ziemi i niebem? W którym miejscu kadru znajdą się obiekty na ziemi? Czy kadr ma być pionowy, czy poziomy? To wszystko musisz przemyśleć zanim zrobisz zdjęcie. W odpowiednim kadrowaniu może pomóc ci również ten wpis.

Ekspozycja

Bez prawidłowej ekspozycji nie ma zdjęcia to jasne. W wypadku zdjęć nocnych chcesz w pełni kontrolować każdy element ekspozycji. Będziesz zatem działał w trybie M – manualnym. Jeśli właśnie się o nim dowiadujesz, przestań czytać ten wpis, przeczytaj ten i wróć.

Elementy ekspozycji:

  • ISO – na początek ustawiasz ISO – jeśli masz aparat z matrycą APS-C nie powinieneś przekraczać ISO 1600, jeśli to pełna klatka – nie przekraczaj ISO 3200. Możesz poeksperymentować z wyższymi wartościami ISO, jednak najprawdopodobniej powyżej tych podanych poziom szumów przestanie być akceptowalny. Oczywiście zależy to od konkretnego modelu aparatu i jego wieku (nowsze aparaty coraz lepiej radzą sobie z wysokimi wartościami ISO).
  • przysłona – im niższa wartość tym więcej szczegółów nieba będziesz w stanie zarejestrować (nawet tych niewidocznych gołym okiem). Jedyny argument, dla którego możesz nie chcieć operować w dolnym zakresie przysłony to ostrość. Niektóre obiektywy od tzw. “pełnej dziury” (szeroko otwartej przysłony) “mydlą” – czyli nie generują ostrego obrazu. Wtedy pomaga przymknięcie przysłony o jeden stopień EV np. z f1.8 do f2.8 lub z f2.8 do f4. Musisz poznać swój obiektyw, najlepiej czytając jakiś jego test (jeśli z testu wyjdzie, że powinieneś go przymknąć do f8, pozostań jednak przy f4 – robimy rozgwieżdżone niebo, światła mamy tyle co kot napłakał :)).
  • czas – będziesz działał w zakresie od kilku sekund do 20-25 sekund. Wspominając o tym elemencie ekspozycji muszę się na chwilę zatrzymać przy tzw. regule 600 sekund. Generalnie, ziemia się kręci – w to mam nadzieję nie wątpisz :). Jeśli masz jednak choćby cień wątpliwości wystarczy aparat i odpowiednio długi czas naświetlania, żeby gwiazdy na Twoim zdjęciu zamieniły się w kreski. Wynika to właśnie z ruchu obrotowego ziemi.
  • Reguła 600 sekund mówi jakiego czasu naświetlania nie możesz przekroczyć, aby na zdjęciu gwiazdy pozostały punktami. Jak ją stosować? Należy podzielić 600 przez ogniskową obiektywu, przy której chcesz robić zdjęcia. To co uzyskasz to czas, po przekroczeniu którego gwiazdy przestaną być punktem na niebie, a staną się kreskami (podczas liczenia pamiętaj, że obiektyw 50mm zamontowany na aparacie z matrycą APS-C to tak nprawdę 50mm x 1,5 czyli 75mm).Przykład – reguła 600s:Dla obiektywu 24mm, zamontowanego na aparacie z matrycą APS-C reguła wygląda tak: 24mm x 1,5 = 36, 600/36=16. Aby gwiazdy nie były poruszone należy zastosować maksymalnie 15 sek. naświetlania.
  • Dla obiektywu 24mm, zamonotowanego na aparacie z matrycą pełno klatkową: 600/24 = 25 czyli maksymalnie 25 sek. czasu naświetlania.

Przykładowe ustawienia ekspozycji:
– dla pełnej klatki, np. f2.8, ISO 3200, ogniskowa 24mm, czas od 5 do 25 sek
– dla APS-C, np. f2.8, ISO 1600, ogniskowa 24mm, czas od 5 do 15 sek

Pamiętaj, że to są przykładowe wartości. Konkretne, dla danego miejsca, w danym momencie, przy danej ilości światła musisz wypracować sam. Zwracaj uwagę na wskazanie światłomierza –  podziałka na dole wizjera z minusem i plusem. Niekoniecznie musisz dążyć do wskazania światłomierza na zero. Jest technika w ramach której mocno doświetlasz ekspozycję nocnego nieba (ale unikając prześwietleń) i uzyskujesz zdjęcie, które wygląda jakby było wykonane w dzień. Następnie podczas wywoływania np. w programie Lightroom zmniejszasz ekspozycję, uzyskując w ten sposób piękny obraz nocnego nieba. Na początek jednak staraj się dążyć do uzyskania bardziej naturalnej ekspozycji, w okolicach wskazywanego przez światłomierz zera lub lekko na plusie.

Inne ważne ustawienia aparatu:

  • tryb MUP – czyli tryb po włączeniu, którego aparat po wciśnięciu przycisku migawki najpierw podniesie lustro, a następnie po ponownym naciśnięciu tego przycisku wyzwoli samą migawkę. W ten sposób zmniejszasz drgania związane z podniesieniem lustra (oczywiście ten punkt znajduje zastosowanie wyłącznie w lustrzankach, które lustro mają).
  • wyłączenie stabilizacji wibracji – jeśli Twój aparat lub obiektyw jest wyposażony w stabilizację wibracji wyłącz tę funkcję. Przełącznik znajdziesz na obiektywie lub w menu aparatu.  Aparat jest stabilnie zainstalowany na statywie, ten układ o tym nie wie – będzie wykonywał mikro ruchy, które spowodują zmniejszenie ostrości zdjęcia.

Co dalej?

Po ustawieniu ekspozycji powinieneś wykonać kilka próbnych zdjęć. Dokładnie obejrzyj pierwsze zdjęcie, sprawdź ostrość powiększając obraz na wyświetlaczu. Jeśli gra, skup się na parametrach ekspozycji – zmieniaj, czas, ISO, eksperymentuj dobierając najlepsze ustawienia. Jeśli zdjęcie jest nieostre, powtórz procedurę ustawiania ostrości, wykonaj kolejne zdjęcie i ponownie sprawdź ostrość na wyświetlaczu.

Jeśli polujesz na konkretny obiekt np. spadający meteoryt pomocne będzie ustawienie długiego czasu naświetlania (jednak nie przekraczając reguły 600). Masz wtedy większą szansę, że podczas naświetlania zdjęcia pojawi się jakiś meteoryt (samolot, satelita również :)). Bądź przygotowany na wykonanie dużej liczby zdjęć, nie zrażaj się jeśli za pierwszym razem się nie uda.

Wywołanie cyfrowe

Po zgraniu zdjęć z aparatu powinieneś poddać je postprodukcji, czyli wywołaniu. Dlatego ważne jest, aby zapisywać je w formacie RAW. Zdjęcia zapisane w tym formacie zawierają wszystkie informacje, które zarejestrowała matryca aparatu. Dzięki temu masz później możliwość daleko idącej obróbki – zmiany ekspozycji, balansu bieli, kontrastu, poziomu cieni, półtonów, nasycenia, i wielu innych.

Do wywołania możesz użyć programu takiego jak Lightroom albo np. darmowego RAWTherapee. Samo wywoływanie zdjęć to złożony temat, któremu poświęcę dedykowany wpis, albo całą ich serię.

W astro fotografii proces wywoływania zdjęcia jest bardzo ważny. Umożliwia podkreślenie uchwyconych w kadrze obiektów, skorygowanie niewłaściwej ekspozycji, wprowadzenie odpowiedniego balansu bieli (polecana temperatura zdjęć nocnych to 3500K, ale warto poeksperymentować – niektórzy wolą cieplejsze zdjęcia niż podana przeze mnie watość). Podczas wywoływania kieruj się swoim zmysłem estetycznym, uważaj aby nie przesadzić. W obróbce łatwo się zatracić, pojawia się wtedy pytanie czy uzyskany obraz ma jeszcze cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Uważaj – granica jest płynna i trudno dostrzegalna :).

Życzę ci udanego polowania na nocne rozgwieżdżone niebo. Samo polowanie to ciekawa przygoda, a gdy łowy są udane satysfakcja pozostaje na długo! Powodzenia!

Jeśli wpis był dla Ciebie wartościowy, proszę podziel się nim na Facebooku – dzięki!

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. M@rek napisał(a):

    Wspomniałeś o 50 masz może jakieś przykładowe fotki zrobione takim szkłem?

  2. Jarek napisał(a):

    Szkoda że nie interesuje się fotografią, ale to co piszesz to brzmi bardzo interesująco, jak ktoś chce zacząć fotografie to akurat ten post na zaczęcie przygody powinien mu wystarczyć.

    • Początkujący Fotograf napisał(a):

      Dzięki, choć szczerze mówiąc zaczynanie fotografowania od astro fotografii to jak skok na główkę do rowu Mariańskiego – niby głęboko, uraz kręgosłupa Ci nie grozi, ale dno tak daleko, że nie dasz rady się od niego odbić :). Zacząłbym od wpisu dot przejścia na tryb manualny i od kadrowania.

  3. Anonim napisał(a):

    Fajny artykuł. Dzięki.

Dodaj komentarz