Edward Burtynsky – mistrzowie fotografii

Edward Burtynsky, podobnie jak inni mistrzowie fotografii, których wcześniej opisywałem, to artysta który daje ogromną dawkę inspiracji. Przedstawiam Ci jego sylwetkę. Burtynsky to kanadyjczyk, urodzony w 1955r., jego rodzice wyemigrowali do Kanady z Ukrainy. Zajmuje się szczególnym rodzajem fotografii krajobrazowej – fotografuje zmiany na ziemi wywołane przez człowieka. Na wystawach jego zdjęcia są zwykle prezentowane w postaci wielkich odbitek zajmujących połowę ściany, rozmiary to minimum 100x120cm, a często jeszcze większe. Jeśli będziesz miał okazję odwiedzać miasto, w którym akurat prezentowane są jego prace, z całą pewnością warto się wybrać.

Niepokojące piękno

Burtynsky fotografuje sterty opon na wysypiskach w Indiach, cementarzyska statków w Bangladeszu, kamieniołomy, kopalnie, rafinerie. Jego zdjęcia prezentują zmiany wywołane przez industrialne ścieki – rzeki i jeziora zabarwione na przepiękne, nienaturalne kolory, toksyczne od ścieków i post produkcyjnych odpadów. Robi to w sposób niezwykle plastyczny i atrakcyjny wizualnie, co tylko pogłębia niepokojący wydźwięk jego pracy.

Edward Burtynsky
fot. Edward Burtynsky, http://www.burtynsky.com
Edward Burtynsky
fot. Edward Burtynsky, http://www.burtynsky.com

Zdjęcia Burtynskiego poruszają, bardzo dziś istotne, zagadnienia związane z kulturą masowej konsumpcji, nadmiernej eksploatacji zasobów naturalnych naszej planety. Pokazują również niewyobrażalną skalę projektów inżynieryjnych, daleko idącą ingerencję w krajobraz naturalny – np. budowa tamy trzech przełomów w Chinach, ogromne składowiska odpadów widoczne na zdjęciach satelitarnych. Po chwili zastanowienia te piękne, urzekające obrazy wywołują uczucie przygnębienia. Pokazują niszczycielski wpływ człowieka na naszą cywilizację. Skłaniają do niepokojącej refleksji nad naszą przyszłością.

Fotograf miał również okazję wystąpić a jednej z edycji TED:

Warsztat Edwarda Burtyńskiego

Kanadyjskiego fotograf gra w najwyższej, fotograficznej lidze. Jeśli chodzi o sprzęt, z którego korzysta, artysta nie idzie na żaden kompromis. Opisywałem już co to jest średni format. Burtynski zaczynał przygodę z fotografią od aparatu Mamiya 645 (średni format 6×4,5). Na studiach poznał działanie aparatu wielkoformatowego – 4×5 cali. Wkrótce potem zaczął pracować w kolorze, dodając do swojego arsenału kolejny aparat wielkoformatowy, tym razem w formacie 8×10 cali. To była miłość od pierwszego wejrzenia – pomimo trudności jakie sprawia ten sprzęt, konieczności spowolnienia całego procesu fotografowania, ogromnej dokładności w pomiarze światła, efekt końcowy wynagradza wszelkie niedogodności. Burtynski mówi w wywiadach, że czasem czeka kilka dni na właściwe światło, aby uzyskać idealną ekspozycję.

Czas na cyfrę

Kanadyjski fotograf wykonuje wiele swoich zdjęć z powietrza, co stwarza dodatkowe trudności związane z obsługą dużego, ciężkiego aparatu, jakim jest wielki format. Aby zrobić zdjęcie musi się wychylić przez otwarte drzwi śmigłowca, lub awionetki typu Cessna. Podczas jednego z projektów postanowił wypróbować 40 megapikselowy, cyfrowy aparat Hasselblad. Następnie przesiadł się na 50MP, później 60MP i w 2010r. rozpoczął pracę z Hasselbladem o rozdzielczości 100MP. Aby zmniejszyć drgania, podczas pracy z powietrza, wykorzystuje specjalne, żyroskopowe stabilizatory. Jako platformę do podwieszenia aparatu wykorzystuje również wielkie, ośmiośmigłowe drony.

Odbitki

Oglądanie gotowych zdjęć Burtynskiego to doświadczenie samo w sobie. Ogromne odbitki, praktycznie naścienne plakaty są pełne szczegółów. Takie zdjęcie można oglądać z dala, uzyskując ogólny obraz sfotografowanego krajobrazu, ale gdy się podejdzie bardzo blisko, widoczny jest każdy szczegół, poszczególne osoby, samochody, dachówki domów. Jest to czysta magia wielkiego formatu. Proces fotografowania jest uciążliwy, bardzo powolny, jednak przeprowadzony bezbłędnie wynagardza nieosiągalnym dla mniejszych formatów obrazem, pełnym wspaniałych nasyconych kolorów i niespotykaną rozdzielczością, która prezentuje najdrobniejsze szczegóły rejestrowanego obrazu.

Kariera filmowca

Edward Burtynsky jest również współautorem kilku filmów związanych z projektami, które wykonywał. Podobnie jak jego zdjęcia filmy poruszają aspekt wpływu człowieka na środowisko. Są to często niepokojące, trudne obrazy. Taśma filmowa dodaje kolejny wymiar do przekazu związanego z silnie eksploatacyjnym charakterem dzisiejszej gospodarki.

Manufactured landscapes

Manufactured landscapes – dokumentalny film nakręcony w 2006r., rozpoczyna się niepokojąco długą, zdającą się trwać wieczność, jazdą kamery wzdłuż linii montażowej w chińskiej fabryce. Jesteśmy momentalnie wciągnięci w obraz, zaskoczeni ogromem hali, w której pracują setki osób, wykonując powtarzalne, manualne czynności. Ujecie zdaje się trwać bez końca.

Watermark

Dokument powstał w 2013r. porusza zagadnienia związane z wykorzystaniem i zarządzaniem wodą

Antropocene

Najnowszy film, którego współautorem jest Burtynski. Jego premiera miała miejsce we wrześniu 2018r. na międzynarodowym festiwalu filmowym w Toronto.
UWAGA! Projekcja tego filmu odbędzie się w najbliższą środę, 31 lipca 2019 w Warszawie, w ramach serii Kino Letnie pod Pałacem kultury i Nauki, o godz. 21.30 Link do wydarzenia.

Albumy

Prace Burtynskiego najlepiej oglądać na wystawach, najłatwiej pewnie je zobaczyć w Kanadzie, skąd pochodzi fotograf, ale pojawiają się również w Europie. Można również nabyć jego pięknie wydane albumy fotograficzne. Do moich ulubionych należą:

  • Manufactured Landscapes – Album okraszony jest długim wstępem, z którego możemy się dowiedzieć o wielu różnych inspiracjach artysty. Następnie album podzielony jest na rozdziały:
    • railcuts – tory kolejowe przecinające krajobraz
    • mines and tailings – kopalnie odkrywkowe, hałdy, składowiska
    • quarries – kamieniołomy
    • urban mines – złomowiska, składy opon,
    • oil fields and rafineries – pola naftowe, instalacje rafineryjne
    • shipbreaking – cmentarzyska statków
  • Antropocene – to nazwa epoki, w której obecnie żyjemy. Epoki, w której wpływ człowieka na planetę jest największy w historii ludzkości. Album w przekrojowy sposób ujmuje różne aspekty działalności człowieka i jego wpływ na otoczenie. Pokazuje urbanizację, wycinanie lasów pod uprawy oleju palmowego, wielkie kompleksy przemysłowe związane z przetwarzaniem metali, itd. Ten album udało mi się nabyć podczas spotkania z artystą w 2018r. w Paryżu. Dostałem osobistą dedykację i uścisk dłoni :).

Podsumowanie

W fotografii trzeba ciągle przesuwać granicę swoich możliwości – czujesz wtedy satysfakcję wynikającą z rozwoju, idziesz coraz dalej, zgłębiając fotograficzną pasję. Dlatego warto zatrzymać się chwilę nad twórczością Burtynskiego. Jego zdjęcia to istna wizualna uczta. Nieskończony kunszt warsztatu, profesjonalizm i odpowiednie przygotowanie artystyczne.
Jego zdjęcia, oglądane na żywo długo pozostają w pamięci. Inspirują do dalszego zgłębiania fotograficznego medium. Zmienione przez człowieka krajobrazy przypominają czasem dzieła sztuki nowoczesnej, rozległe płaszczyzny poprzecinane siatką różnokolorowych nitek rzek, linii kolejowych, czy innych obiektów, w stronę których spojrzał obiektyw Edwarda Burtynskiego.

Nie przegap pokazu jego filmu – już w najbliższą śr odę, w Warszawie, o godzinie 21.30 pod Pałacem Kultury i Nauki, przed wejściem od strony ul. Marszałkowskiej.

Jeśli ten wpis był dla Ciebie wartościowy udostępnij go proszę na Facebooku (możesz skorzystać z przycisku poniżej). Dzięki!

Link do strony autora: http://www.edwardburtynski.com

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. ziemia pisze:

    Jak oglądam jego zdjęcia, to mi się robi żal Matki Natury

Dodaj komentarz