Ogniskowa obiektywu, a matryca: dlaczego 24 = 36?

MazuryCo robi Początkujący Fotograf na mazurskich wakacjach? Bierze aparat do ręki i idzie sprawdzić pomost :). A na pomoście – rodzinka. Tata, mama, córka – czyli klasyczne 2+1 – o jedną pociechę za mało na 500+, ale wystarczająco dużo, aby chcieć dokumentować każdą chwilę.

Sytuacja przedstawia się następująco: Tata dzierży w ręku telefon – niechybnie będzie selfie. Jednak pojawia się problem – ręka jest ewidentnie za krótka. Na zdjęciu mają być 3 osoby, a w tle piękna mazurska sceneria. Jak to skomponować? Selfie-stick najwyraźniej został w domu…

I tutaj pojawiam się Ja, może nie na białym koniu, ale z aparatem na szyi, lekko przygarbiony od ciężaru mojej reporterskiej 24-70, która swoimi rozmiarami budzi respekt „na każdej dzielni”.

– “Czekajcie, zrobię Wam zdjęcie, po co się męczyć telefonem!” – wkraczam do akcji.
Zaczynają pozować – przyklękają, obejmują dziecko, schodzę do ich poziomu, wciskam migawkę – JEST, MAMY TO! Zostaję bohaterem turnusu. Dobry uczynek

zaliczony, teraz szybka obróbka i wysyłka zdjęcia. Resztę wyjazdu mogę spokojnie czytać książki, nawadniać organizm i nie zwracać uwagi na nikogo wkoło -tak jak lubię…

Wymieniamy się mailem – fotkę oczywiście podeślę. Zaczynamy rozmawiać – Tata stwierdza, że też ma lustrzankę w domu – Canona 550D. Ale nie wziął ze sobą – za ciężki… Coś o tym wiem i bezwiednie wypinam klatę starając się ściągnąć łopatki, walcząc nieudolnie z przygarbieniem. Mój aparat z obiektywem waży prawie 2 kg.

Mazury

– “No taaaak… najlepszy aparat to taki, który mamy zawsze ze sobą!” – zauważam. Tata energicznie kiwa głową, najwyraźniej podzielając mój pogląd. Odchodzi. Jednak zawraca.
– “A co to za obiektyw?” – pyta.- “Zoom 24-70mm.” – odpowiadam – “Fajny, uniwersalny, jasny – reporterska lufa.” – dodaję, dumny ze swojego sprzętu.
– “Ale dla Twojego aparatu może być za długi w dolnym zakresie. Przydałoby Ci się coś szerszego… wiesz na APS-C masz mnożnik razy 1,5…” – zaczynam się zapalać do tematu, gdy nagle przerywa mój pełen fascynacji wywód, mówiąc:
– “Dobra, wiesz co? Myślałem że trochę mniej wiesz na ten temat… będę leciał!” – mówi i zostawia mnie na tym pomoście, gdy właśnie zaczynam się rozkręcać…

Stwierdziłem, że nie mogę tak po prostu zostawić tego tematu, postanowiłem opisać to na blogu. Zapraszam do lektury o różnicy w ogniskowej na “cropie” (popularne określenie aparatu z matrycą APS-C), czy na mikro 4/3 w stosunku do aparatu z matrycą pełnoklatkową.

Wielkość matrycy

Gdy kupujesz aparat jednym z kryteriów wyboru, który powinieneś brać pod uwagę jest wielkość matrycy. Im większa matryca tym większa powierzchnia, na którą pada światło po przejściu przez obiektyw. Dlatego jakość zdjęć wykonywanych przy słabym świetle rośnie wraz ze wzrostem wielkości matrycy – fizyki nie da się oszukać.

Typowe wielkości matrycy:

wielkość matrycy

  • 1 cal – popularna wielkość matrycy stosowana w kompaktach – dzięki małej matrycy możliwa jest miniaturyzacja aparatu, kosztem znacznie słabszej jakości zdjęć przy słabym świetle
  • mikro 4/3 – promowana przez Olympusa i Panasonica matryca – daje już całkiem niezłą jakość obrazu, jednak w słabym oświetleniu jakość zdjęć nadal pozostawia sporo do życzenia
  • APS-C – często stosowana wielkość matrycy w lustrzankach konsumenckich lub w bardziej zaawansowanych, np. wykorzystywanych do sportu lub fotografowania przyrody (tam, gdzie potrzebne jest wykorzystanie długiej ogniskowej)
  • pełna klatka (FF) – odpowiednik klatki filmu 35mm – największa dostępna matryca (większe są tylko te stosowane w drogich aparatach średnio i wielkoformatowych do zastosowań profesjonalnych)

Głębia ostrości

Jednym z “efektów ubocznych” związanych z wielkością matrycy aparatu jest głębia ostrości. Samo zagadnienie głębi ostrości opisywałem tutaj – (zapoznaj się z tym wpisem jeśli nie wiesz o co chodzi).
Im większy rozmiar matrycy tym mniejsza głębia ostrości. Dlatego bokeh (czytaj: [boke]) – czyli pięknie rozmyte tło – najłatwiej uzyskać w aparacie z matrycą o wielkości pełnej klatki, a najtrudniej w małych kompaktach, w których zastosowana została mała 1 calowa matryca (w małym aparacie również możliwe jest osiągniecie rozmytego tła jednak musi być do tego spełnione kilka warunków – ustawiona odpowiednio niska wartość przysłony, długa ogniskowa i duże oddalenie tła od fotografowanego obiektu).

Różnice w ogniskowej

I tutaj właśnie dochodzimy do aspektu, którego nie zdążyłem rozwinąć podczas mojej wakacyjnej rozmowy na pomoście. Kiedy kupujesz obiektyw, dajmy na to 24-70mm na pełnej klatce będzie on miał dokładnie taką właśnie ogniskową: 24-70mm. Gdybyś jednak obiektyw 24-70mm podłączył do aparatu z matrycą APS-C musisz pomnożyć ogniskową obiektywu przez 1,5 (czyli tzw. crop-factor), aby otrzymać odpowiednik ogniskowej na pełnej klatce. W efekcie, obiektyw 24-70mm w aparacie z matrycą APS-C to odpowiednik ogniskowej 24*1,5 czyli 36mm oraz 70*1,5 czyli 105mm. Obiektyw 24-70mm zamontowany na aparacie z matrycą APS-C finalnie jest więc odpowiednikiem obiektywu 36-105mm na pełnej klatce.

Dlatego zakres ogniskowej większości uniwersalnych obiektywów do aparatów z matrycą APS-C (mnożnik 1,5) zaczyna się od 18mm co daje odpowiednik 27mm na pełnej klatce – co jest wystarczająco szerokim kątem w dolnym zakresie ogniskowej uniwersalnego obiektywu spacerowego.

Ten mnożnik jest również częstym powodem, dla którego profesjonalni fotografowie wybierają aparaty z matrycą APS-C, szczególnie, gdy potrzebują duży zasięg obiektywu – np. przy sporcie, lub fotografii przyrodniczej. Na pełnej klatce obiektyw 300mm to 300mm, a na APS-C – 450mm (ze względu na wspomniany mnożnik).

Dla aparatu z matrycą mikro 4/3 ten mnożnik wynosi 2.

Wady dużej matrycy

Wady aparatu z matrycą pełnoklatkową to przede wszystkim wielkość i ciężar aparatu oraz obiektywów. Matryca pełnoklatkowa to zwykle również większe i cięższe body oraz konieczność stosowania specjalnych obiektywów, dedykowanych do pełnej klatki. Podobnie jak body, również i obiektywy są  większe i cięższe od ich odpowiedników dla APS-C. Ale coś za coś – obiektywy do pełnej klatki oferują wyższą jakość optyczną.

Kolejna istotna wada to cena. Im większa matryca tym wyższy, bardziej świadomy, bardziej profesjonalny segment klienta stanowi grupę docelową. Aparaty pełnoklatkowe są zatem zwykle najdroższe, podobnie jak dedykowane do nich “szkła” (pomijam w tym wpisie średni i wielki format, to aparaty niszowe, dedykowane do najbardziej profesjonalnych, zaawansowanych zastosowań, oferujące kosmiczną jakość za kosmiczną cenę).

Podsumowanie

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu jasne będą dla Ciebie różnice pomiędzy wielkością matrycy zastosowanej w poszczególnych modelach aparatów oraz konsekwencje z tym związane i gdy spotkamy się gdzieś na wakacjach wymienimy się krótką uwagą: “No tak, na cropie jest razy półtora…” :).

Wkładam sporo czasu i energii w opracowanie i przygotowanie wpisów na bloga. Będzie mi niezmiernie miło, gdybyś pomógł mi dotrzeć do większej liczby czytelników. Jeśli ten wpis był dla Ciebie wartościowy – udostępnij go proszę na Facebooku. Dziękuję!

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Klausownik napisał(a):

    „Im większy rozmiar matrycy tym mniejsza głębia ostrości” – przecież to nieprawda. Jest wręcz zupełnie odwrotnie. Rozumiem, że w efekcie chęci uzyskania tego (prawie) samego kadru powstaje owa zacytowana zależność, ale należało jednak dodać, że to wynika z odległości i rzeczywistej ogniskowej.

    • Początkujący Fotograf napisał(a):

      Niestety nie masz racji. Nie wiem czy strzelałeś kiedyś kompaktem z mała matrycą. Na takim aparacie wyraźnie widać o ile większa jest głębia ostrości – większy obszar wyraźny nie rozmazany. Polecam Ci ćwiczenie – zerknij na DoF calculator wybierz aparat z matrycą APS-C, ustaw 58mm i przysłonę 2.8, a potem wybierz aparat FF, ustaw 86mm i przysłonę 2.8. Zwróć uwagę, że DoF w FF maleje. Różnica to ok 1 działka przysłony. Zerknij, porównaj, napis czy Cię przekonałem :).

      • Klausownik napisał(a):

        To policz sobie wg wzoru lub za pomocą dowolnego kalkulatora dla dwóch różnych wielkości matryc zakres głębii, gdzie stałymi są: odległość od przedmiotu, przesłona i ogniskowa.

        • Początkujący Fotograf napisał(a):

          Liczyłem. Z jednym wyjątkiem: ogniskową z cropa na pełnej mnożysz przez 1.5. Jak zastosujesz taką samą ogniskową na pełnej jak i na aps-c popełniasz błąd w założeniach, bo finalnie na zdjęciu to nie jest ta sama ogniskowa.

Dodaj komentarz